czwartek, 31 grudnia 2015

Kolorowe jajeczka??? EOS



Temat dawno przereklamowany i bardzo zmęczony… ale ja dopiero niedawno odkryłam te małe kolorowe jajeczka. Czym są? To ku mojemu zdziwieniu BALSAMY DO UST EOS.


Z natury jestem monogamistką i od zawsze byłam wierna mojemu ulubieńcowi CARMEX, ale jak każdy miałam ochotę na zmianę. I dlatego postanowiłam kupić kilka tych przesłodkich jajeczek. Kupiła mi je siostra w Niemczech. Z jedno jajeczko dała około 6 euro. W Polsce z tego co wiem są już dostępne za około 20 zł. Cena nie jest zła ale jeśli porównamy ją do jakości to możemy powiedzieć że trochę za nie przepłacamy… 


Ich największym plusem jest to ze zrobione są w 100% z naturalnych składników.
Każdy balsam jest zapakowany w śmieszne okrągłe i dość solidne opakowanie. Aplikacja jest dość szybka i wygodna. Mam kilka wariantów zapachowych: Lemon drop, Pomegranete Raspberry, Summer Fruit, Strawberry Sorbet. Moim zdaniem porównując do starego i niezawodnego CARMEXA to dość średnio nawilżają i dla mnie jest to niewystarczające. Jednak świetnie sprawują się jako baza pod szminkę. Balsam zastawia na ustach cieniutką i prawie nie wyczuwalną powłokę która dobrze wygładza usta i przygotowuje je do nałożenia kolorowej pomadki. 

Reasumując nie jest to odkrycie roku ale nie jest też to zły produkt. Minusem jest cena i dość słabe jak dla mnie nawilżenie. Jednak warto kupić choć jednego, dla tego ślicznego opakowania. :)
                                                                                                         

                                                                                                         xoxo maiicia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz